wtorek, 25 czerwca 2013

Deszczowy dzień

 Po tygodniu upałów i pięknej pogody dziś mamy 15st. i cały dzień pada :( Jutro ma być tak samo :( Mam nadzieję, że to chwilowe i że wkrótce wróci do nas prawdziwe lato. Zakupiliśmy Młodemu w weekend basenik (taki większy, żeby miał już na przyszły rok) A tu pogoda się popsuła.. I basen leży nienapompowany i nie wypróbowany jeszcze. Ale lato dopiero się zaczęło, więc myślę, że jeszcze zdążymy się nim nacieszyć- zwłaszcza Synio ;) W zeszłym roku Junior miał taki mały okrągły basenik, w którym taplał się na balkonie i bardzo chętnie w nim siedział i się bawił, więc w tym roku postanowiliśmy kupić większy, co by miał na działce zabawę w gorące dni. Nawet ja się w niego zmieszczę i swobodnie usiądę. Na pewno w upalne dni skorzystam i pomoczę chociaż nogi ;)

 Dziś z powodu pogody spacerów brak, aż dziwnie tak siedzieć calutki dzień w domu. Przyzwyczaiłam się już, że większość dnia spędzamy na dworze.. Poranek mieliśmy z Syniem leniwy- wylegiwaliśmy się w łóżku do 10-tej (obudziliśmy się o 8.0) i chodziliśmy w piżamach ;) potem pobiegliśmy(w deszczu) do naszego osiedlowego sklepu po bułeczki i jogurty na śniadanie. A później zabraliśmy się za porządki, bo skoro pogoda taka to trzeba wykorzystać to na nadrobienie zaległości w sprzątaniu, na co ostatnio nie było za bardzo czasu. Junior bardzo lubi mi pomagać, gdy sprzątam, naśladuje mnie i też pomaga. Dostaje swoją ściereczkę do kurzu i małą zabawkową miotłe i sprząta tak jak mama ;) Świetnie to wygląda- mój mały, kochany pomocnik ;) Oby mu to zostało i w przyszłości też tak chętnie pomagał i robił porządki w domu! Byłabym szczęśliwa. W międzyczasie wstawiłam pranie i przygotowałam obiad- dziś udka z kurczaka, ryż i gotowany kalafior na dodatek. Mniam uwielbiam kalafiora i brokuły :) Teraz Mały śpi, a po drzemce będzie deser- truskawki ze śmietaną i dalej będziemy się bawić i szaleć po całym domu aż do wieczora, gdy tatuś wróci. Aktualnie najbardziej Syn lubi się bawić (oprócz ukochanych garnków i warzywek wszelkiej treści) drewnianymi układankami, puzzlami i piramidkami z kółek lub kubeczków, więc stale coś układamy. Dostał też od mojej siostry gumowego, czerwonego osiołka do skakania i wariuj na nim ;) Myślimy też z mężem nad kupnem mu kuchni takiej dużej zabawkowej, bo On tak lubi "gotować" ;) Stale oglądam na allegro dostępne i czekam na fajną okazje, bo nie mogę się zdecydować. Wybór jest ogromny.

 Właśnie zaczęłam czytać nową książkę "Córka komunisty" Dennisa Bocka, więc wracam do czytania. Więcej słońca Wam życzę i lepszej pogody!!

5 komentarzy:

  1. U nas też pada:( fajnie ze Twoj Synio lubi porządki, u mnie na odwrót ja sprzatam a Córcia balagani. Co do kuchni to my kupilismy małej właśnie na urodziny, taką z firmy Kinder Kraft i prezent uważam za trafiony:) zwłaszcza, ze do niej pasują też i inne akcesoria ktore juz wcześniej mieliśmy. Poza tym są odgłosy "prawdziwego" gotowania.
    Pozdrawiam blogowa mama

    OdpowiedzUsuń
  2. w ikei jest dużo kuchennych zabawek dla dzieci - http://www.ikea.com/pl/pl/catalog/categories/departments/childrens_ikea/18734/ :))
    Mnie ta pogoda chwilowo odpowiada, bo na tym upale ledwo żyłam, ale jakby miała być taka jeszcze pare dni to bym nie chciała!

    OdpowiedzUsuń
  3. Córeczka ma swoją kuchnię i mnóstwo zabawek imitujących jedzenie. Uwielbia się nimi bawić, a ja w tym czasie mogę spokojnie zająć się przygotowywaniem obiadu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Eh gumowy, czerwony osiołek :) Marzy mi się taki, ale nie wiem czy wytrzyma mój ciężar ;)
    A pogoda podobno ma być co raz lepsza :)

    OdpowiedzUsuń
  5. U nas też od kilku dni pada, jest szaro buro i ponuro :(
    A taki osiołek to super sprawa! I ja bym poszalała na takim lub chociaż piłce z uszami ;)

    OdpowiedzUsuń