Junior kończy dziś rok i 9 miesięcy. W zasadzie niewiele się zmieniło chyba od poprzedniego miesiąca. Mówi nadal mało i po swojemu głównie, ma nowego-kolejnego zęba oraz broi i szalej ile się da ;) Zabawki czy układanie kloców lub puzzli interesuje go, ale na chwile, na 5-10min. Tak samo rysowanie, niby chce, lubi, ale na chwile dosłownie. Bajki już całkiem przestał oglądać, nie pamiętam już kiedy włączyłam mu tv z bajką. Zresztą sami rzadko oglądamy. Teraz latem w ogóle nie włączamy telewizora, jakoś nie ma czasu..
Najdłużej zabawi Juniora kuchnia, kupiona jakiś miesiąc temu. Jest hitem i strzałem w dziesiątkę! Synal ją uwielbia i codziennie po kilka razy przy niej stoi i "gotuje". Czasem już rano w piżamie leci do kuchni(bo tam ma postawioną) i miesza, smaży itd. Kupiliśmy mu Mini-Tefal na baterie z prawdziwymi odgłosami gotowania, smażenia, pieczenia. Z półeczkami, zlewem, otwieranym piekarnikiem. Mówię Wam cudo ;) Do tego ma zastaw garnków, łopatek, sztućców plastikowych, kubeczków, talerzyków i artykułów spożywczych. Poza tym polubił też jakiś czas temu swój samochód "brum brum" policyjny- taki jeździk duży, którym jeździ po całym domu od rana. Na dwór też go chętnie zabiera i szaleje po osiedlu. Ma go od dawna, dostał na roczek, a dopiero teraz się nim interesuje, wsiada i jeździ chętnie :) Na skoczka-osiołka też był jakiś czas szał, ale mu się znudził i stoi w kącie.
Często robię tak, że chowam jakieś "stare" zabawki do szafy, bo ma ich za dużo i nie bawi się wszystkimi na raz. I po jakimś czasie wyjmuję i cieszy się jak z nowej rzeczy. Na nowo zaczyna nią bawić ;) Niby Junior ma swój własny pokój zawalony zabawkami, ale jego rzeczy są dosłownie wszędzie i walają się po całym mieszkaniu, a mamy przecież 3 pokoje i w każdym są jego zabawki! Oczywiście w kuchni i łazience też, bo w kuchni wspomniana kuchenka z całym asortymentem, a w łazience zabawki kąpielowe. Jeśli chodzi o kąpiel nie ma z Młodym problemu- może siedzieć w wannie nawet pół godz. Lubi się kąpać, przy myciu głowy nie ma płaczu, a zęby myć uwielbia i od dawna myje sam. Rano jak tylko wstanie to pierwsze co robi to leci do łazienki i pokazuje na szafkę, gdzie są szczoteczka i pasta.
Moja siostra kupiła mu niedawno zestaw sprzątający zabawkowy, bo zauważyła jak lubi sprzatac i pomagac, więc Junior ma teraz swoją miotłę, szufelkę, mopa z wiaderkiem, płyn itd. Świetna zabawa i frajda dla dziecka, a ja mam pomoc w domu! ;) Fajnie to wygląda jak tak Mały zamiata podłogę tą swoją małą miotełką ;)
Poza tym większość czasu spędzamy nadal na dworze z M. i jej chłopakami. Spacerki, place zabaw lub nasza działka to nasza codzienność :) Do domu wracamy, żeby coś zjeść i się wyspać ;) Od tygodnia mamy super pogodę, więc bardzo się cieszymy :))
Super Junior:))
OdpowiedzUsuńU nas też kuchnia w użyciu i zestaw sprzatajacy fajne takie "dorosłe" zabawki:) fajnie patrzeć jak maluszek pomaga:)
Pozdrawiam blogowa mama
Rośnie mały kucharz!!! Poza tym, rok i 9 miesięcy? Kiedy?! Aaaaa!!! Pamietam, jak pisałaś jak Junior się urodził.
OdpowiedzUsuńRośnie chłopak i czas tak szybko leci!!!
u nas tez kuchnia, zestaw sprzatajacy byly hitami - przez czas jakis ;) a tak to sie te upodobania zmieniaja choć są rzeczy tzn zabawki które zawsze są strzalem w 10 i wiem ze Mała bedzie zadowolona
OdpowiedzUsuń