Niestety od wtorku Junior ma katar :(( Taka piękna pogoda wreszcie, prawdziwe lato mamy, a Syn od 3 dni męczy się z katarem, porażka. Zaczęło się właściwie w poniedziałek wieczorem, leciała mu woda z nosa, a od wtorku jest katar na całego. Na szczęście nie ma gorączki i humor mu dopisuje, więc nie jest źle. Broi i bawi się jak zawsze, tylko widzę, ze ten katar go męczy, bo nie może oddychać prze nosek, nie chce wydmuchać go porządnie i ucieka jak chcę mu wytrzeć nos.. Stosuję krople do nosa, syrop Silac na przeziębienie i oczyszczenie górnych dróg oddechowych (pomaga też ponoć na odporność), maść majerankową oraz na noc smaruję go żelem Aromaaktiv, żeby mu się lepiej oddychało. Śpi o dziwo dobrze, bo 2 ostatnie noce przespał całe (szok) bez budzenia się. To chyba po syropie, bo podaliśmy mu małą dawkę Ibum przeciwzapalnie i przeciwbólowo i dobrze mu się śpi. A myślałam, że przez ten karat będzie masakra w nocy, ale na razie spokój. Teraz też śpi już prawie 2godz. bo dziś pobudkę nam zrobił o 6,10!! Wczoraj wstał o 7,30, a dziś tak wcześnie..
Wczoraj mąż miał wolne, więc wykorzystaliśmy to i pojechaliśmy rano na większe zakupy do marketu, a potem prawie cały dzień spędziliśmy na działce. Było sporo pracy, więc mieliśmy co robić. Junior pomimo choroby chętnie z nami jechał i dzielnie tacie we wszystkim pomagał ;) Miał tylko przerwę na małą drzemkę w domu i z powrotem na działkę do wieczora. Dziś też z nim pójdę, ale dopiero o 17.0 bo teraz upał straszny, a tatuś jak będzie wracał z pracy to do nas dołączy i wrócimy razem do domu wieczorem. Tak robiliśmy w zeszłym roku całe lato i teraz też na pewno tak będzie :) Fajnie. Oby tylko Juniorowi szybko ten katar minął i wszystko było ok. Zwłaszcza, że moja siostra przyjeżdża jutro do nas rano (bo ma wolne) i zostaje na noc do soboty :)) To ulubiona ciocia Juniora, więc na pewno będzie zachwycony :) Zapowiada się wesoły weekend!
Zdrówka dla Juniora, a taka działka latem to super sprawa :)
OdpowiedzUsuńZdrówka!!!!! My też siedzimy na powietrzu od rana do wieczora:)
OdpowiedzUsuńDużo zdrówka w takim razie dla Juniora. I miłego weekendu :)
OdpowiedzUsuńZdrówka!
OdpowiedzUsuńNo właśnie, jak to jest, że upał za oknem, a maluchy z katarem? Mojej przyjaciółki synek, jak zaczęło się robić ciepło, dostał gorączki prawie 40 stopni. Przelewał się przez ręce. A na dworze był skwar. Więc teoretycznie wszystko powinno być w porządku a nie jest.
OdpowiedzUsuń