poniedziałek, 23 czerwca 2014

O wszystkim.. i Dzień Taty :)

 Junior już coraz rzadziej ucina sobie drzemki w dzień, już nawet jak wstanie przed 7-mą to nie chce spać w dzień. Jeszcze niedawno spał po półtora godz. a teraz nic. Wytrzymuje do wieczora i ok.19,30 idzie się kąpać. Ale muszę go pochwalić, bo od zeszłej środy (jak się pożaliłam) zaczął przesypiać całe noce i nie budzi się w nocy na picie!! Udało się, wreszcie! Żeby tylko nie zapeszyć, bo zawsze jak się pochwalę to potem się psuje.. Ale na razie jest dobrze, mogę nareszcie się wyspać, bo jak idzie spać ok.20,30 to śpi do 7.0 lub nawet 8,0 :) W sobotę obudził się dopiero o 8,40! Za to w niedziele o 6,30.. To tak specjalnie, żeby tata za długo nie pospał ;)

 Dziś Dzień Taty- kupiliśmy piękną kartkę, Junior ją dodatkowo własnoręcznie "udekorował" i"podpisał" ;) Ponaklejał jakieś naklejki z Miki (bo naklejki nadal u nas królują i są dosłownie WSZĘDZIE) i jest kolorowo i cudnie ;) Na pewno tata się ucieszy i będzie miał pamiątkę. Na urodziny (w środę) Syn odśpiewał mu "to lat" i wręczył prezent oraz laurkę od siebie, ale mąż miał minę! Cieszył się bardzo. Ale była niespodzianka :) Takie wspomnienia są bezcenne.

 Kolejny deszczowy i chłodny weekend za nami. Ale nie nudziliśmy się, bo w piątek wieczorem byliśmy u znajomych, a ze śpiącym Juniorem została babcia. W sobotę byliśmy u mojej siostry. A w niedziele popołudniu chłopaki zostali sami, a ja na 2,5 godz pojechałam do koleżanki, z którą nie widziałam się wieki.. Fajnie było się spotkać i pogadać przy winku i dobrym ciachu :) Lubię takie wypady i babskie spotkania- chwile tylko dla mnie. Bo choć kocham moich chłopaków nad życie to potrzebuję też dla odmiany damskiego towarzystwa (zwłaszcza, że koleżanka nie ma dzieci, więc nie było tematów dziecięcych w ogóle!) i takich typowo babskich rozmów o życiu ;)

A teraz czekam na lepszą pogodę i na prawdziwe lato.. Widział je ktoś gdzieś??

2 komentarze:

  1. ja nie widziałam! też czekam na 25 stopni, moje ulubione :-)
    takie podarki prosto z tych małych serduszek są nieoszacowane!
    A "to lat" w wykonaniu Juniorka było czarujące, zapewne!

    OdpowiedzUsuń
  2. O fajnie, że udało wam się okiełznać te nocne pobudki, u nas niestety jest znów gorzej i chodzimy jak zombie :/

    OdpowiedzUsuń