poniedziałek, 26 stycznia 2015

Chorujemy

 Synal poczęstował mnie wirusem i od soboty męczę się z katarem, bólem gardła i głowy ;( Czuję się kiepsko i beznadziejnie. Wczoraj cały dzień spędziłam w piżamie w łóżku. Dziś nie mogłam już sobie na to pozwolić, bo mąż w pracy, więc ubrałam się ciepło i żeby się podleczyć popijam herbatę za herbatą, a to z imbirem, cytryną i miodem, a to z sokiem malinowym dla odmiany. Wczoraj miałam stan podgorączkowy, dziś na szczęście już nie, jest ciut lepiej.

 U Juniora poprawa, katar jakby minął, tylko kaszle jeszcze od czasu do czasu. Ale wiadomo kaszlu nie idzie się tak szybko pozbyć. Osłuchowo jest czysty, gardło też, więc jak zwykle i tradycyjnie WIRUS- uwielbiam tego "pana" :/ Oby szybko przeszło, bo nie lubię jak Syn opuszcza tyle przedszkola. W tym tygodniu dzieciaki mają przynieść przybory do mycia zębów- kubek, szczoteczkę i pastę i będą codziennie myć z panią ząbki. Fajnie zwłaszcza, że Junior jest przyzwyczajony do tego rytuału i myjemy razem zęby rano i wieczorem. Fakt, że wolę zrobić to za niego, żeby było dokładnie, ale sam też sobie na pewno poradzi.

 Jeśli chodzi o zęby to Synek miał od początku piękne równe i bialutkie ząbki i każdy zwracał na to uwagę. Zawsze o nie dbaliśmy i pilnowaliśmy mycia. Ostatnio kupiłam dla niego jakąś inną pastę, bo nie było akurat tej, której zawsze używaliśmy i zęby zrobiły się jakieś ciemne, brzydkie i dziwne. Przeraziliśmy się i myśleliśmy, że to próchnica. Już chciałam umówić nas na wizytę u ortodonty (Junior jeszcze nie był) ale kupiłam znów poprzednią pastę (Elmex 1-6lat) i dosłownie po kilku myciach wszystko wróciło do normy i Synek znów ma piękny biały uśmiech :) Ulżyło nam.

 Podczas chorowania z syropami czy kroplami nie ma kłopotu- Mały łyka wszystko co mu podaję, nawet kilka razy dziennie, ale z inhalacjami jest masakra- nudzi mu się, wierci się, próbuje uciekać itd. Wczoraj dał taki popis, że oboje musieliśmy go trzymać i wręcz na siłę odbyło się inhalowanie-koszmar. Inhalujemy go od kilku dni solą fizjologiczną z kilkoma kroplami olejku sosnowego. Pomaga, bo katar ustąpił.

 Pomimo męczącego kaszlu noce są spokojne, ale apetyt znów gorszy. Oby szybko przeszło, choroby nas opuściły i wszystko wróciło do normy! A zimy nadal u nas nie widać, zero śniegu i mrozu. Czy my w tym roku choć raz pójdziemy na sanki??


7 komentarzy:

  1. Zdrówka dużo dla Was. Trudno wychodzi się z przeziębienia o tej porze roku, szczególnie kaszel ciągnie się i ciągnie...Trzymajcie się ciepło, byle do wiosny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No to witam w klubie choruszków.
    U nas Zuza też pomału wraca do formy, ale ja za to rozłożyłam się konkretnie.
    Od kilku dni nie mam głosu i kaszle jakbym chciała wypluć płuca:/
    Masakra:/
    Zuzka też łyka wszystko bez problemu, ale antybiotyki to wyższa szkoła jazdy. Pluje jak lama:/
    Fajnie, że wspomniałaś o tej paście, bo chciałam zapytać.
    Ostatnio słuchałam w radiu audycje na temat mycia zębów.
    Podobno rodzice osobiście powinni myć dzieciom zęby nawet do 8roku życia. U nas w przedszkolu dzieciaki myją ząbki już od września i dobrze niech wyrabiają ten zdrowy nawyk! :)
    Kochana dużo zdrówka dla Was, niech w końcu opuszczą nas te cholerne choroby!
    Ściskam! :***

    OdpowiedzUsuń
  3. Może warto zająć czymś Juniora podczas inhalacji, żeby oderwać jego uwagę np: włączyć tv, albo "pożyczyć" mu smartfona. U nas podziałało. W ostateczności można przeprowadzić inhalacje podczas snu.
    My też czekamy na zimę, ale chyba nie doczekamy się. W zeszłym roku kupiliśmy fajne sanki i jeszcze ani razu synka nie woziliśmy, bo nie było śniegu.
    Zdrówka dla Was. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. My na sankach też nie byłyśmy, i już straciłam nadzieję, że pójdziemy. Dziewczyny też mnie poczęstowały przeziębieniem- imbir jednak zdziałał cuda! Choć jestem słaba, ale już nie tak, jak wczoraj.

    U nas Lila chętnie robi inhalacje, ale pod warunkiem, że ogląda bajkę. No ale dziś wieczorem też już Ją nosiło, i nawet bajka nie pomogła :(
    Zdrówka!

    OdpowiedzUsuń
  5. Właśnie zainwestowałam dzisiaj w inhalator bo już nie mam siły z tymi kaszlami, katarami i innymi dziadami! Zdrówka Wam zyczę

    OdpowiedzUsuń
  6. Ojej... nie wiedziałam, że pasta ma takie duże znaczenie... :o
    Zdrówka Wam życzę, niech ten wirus idzie precz! :*

    OdpowiedzUsuń