Teraz czekamy na sylwestra, Nowy Rok i kolejny długi weekend :) Wczoraj po południu byłam u kosmetyczki na paznokciach. A dziś rano babcia została z Młodym, a ja na 2 godz. wybyłam do mojej ulubionej fryzjerki Gosi :) Przed Świętami nie byłam, więc dziś wybrałam się na farbowanie i podcięcie. Jutro Sylwester. Niestety nie spędzimy go znowu na balu (co roku obiecujemy sobie, że w następnym na pewno) Może za rok się uda? Odkąd urodził się Junior nie byliśmy na balu sylwestrowym, nie to co kiedyś, gdy co roku się gdzieś bawiliśmy.. Ale odbijemy to sobie w karnawale, bo 23 stycznia idziemy na zabawę karnawałową, którą organizuje nasze przedszkole (w restauracji, w której mieliśmy wesele) Także super, nie mogę się doczekać! A jutrzejszy wieczór i noc sylwestrową spędzimy na domówce u przyjaciół razem z Juniorem i inną parą naszych przyjaciół. Dzieciaki będą miały swoją imprezkę i my w drugim pokoju swoją ;) Impreza jest jak zawsze składkowa, czyli każda para coś przygotuje (po 3 potrawy) i przyniesie do picia ;) Na pewno będzie wesoło, jak co roku.
A teraz zaległe, obiecane zdjęcia, na pamiątkę:
Jasełka, nasze aniołki ;)
ozdoby swiąteczne w naszym mieście:
Jest ich o wiele więcej, ale nie chciało mi się biegać z aparatem po mieście. Pani burmistrz poszalała w tym roku i mamy pięknie na mieście :)
Ozdabianie pierników przez Juniora:
i gotowe:
Choinka u babci:
Z prezentów wszyscy zadowoleni, Święty poszalał w tym roku i dobrze się spisał ;) A najbardziej oczywiście cieszył się Junior:
wymarzony statek piracki z Lego
oraz areszt i furgonetka policyjna:
Były jeszcze książki, ale zdjęcia brak.
Reszta zdj. na (nowym) telefonie. Te z Wigilii przedszkolnej też. Jak mi się uda to je jeszcze dziś wstawię, ale na razie nie opanowałam tego nowego sprzętu jeszcze ;) Tydzień przed świętami kończyła mi się umowa w Play i podpisałam nową i mam nowego Huawei-a :))
Ja cieszę się z nowego kubka z sitkiem do zaparzania herbaty, nowych książek i perfumów oraz ślicznej sukienki i sweterka od męża. Wszyscy trafili w mój gust. Miałam co czytać w Święta i po Świętach i mam w czym pić moje ziółka ;) No i mam w co się ubrać na sylwka :)) Także super.
Wszystkiego dobrego dla wszystkich, którzy tu zaglądają na Nowy Rok. Spełnienia marzeń Wam życzę i oby kolejny 2016rok był lepszy niż ten, który właśnie się kończy!
Po długiej ciszy nadrabiam dziś czytanie (łączenie pracy na pełny etat, opieki nad dwójką dzieci i pasji do pisania/czytania okazało się trudniejsze niż myślałam, brak czasu permanentny) i przy okazji Inseko moc poświątecznych życzeń i Szczęśliwego Nowego Roku 2016:-)
OdpowiedzUsuńMogłabym sie podpisać pod Twoim poświątecznym wpisem - też mam poczucie, że było tak jak powinno być. Tak, jak dorosły człowiek, oczekuje że udane święta będą wyglądać, może trochę pracowicie, ale za to ile ciepłych wspomnień i przyjemnych drobnostek :-)
Nie ma jak to święta w rodzinnym gronie. Super, że Junior jest zadowolony z prezentów:)
OdpowiedzUsuńRowniez Tobie spelnienia marzen w Nowym Roku!!
OdpowiedzUsuńTo super, ze udanie spedziliscie swieta- trafione prezenty to polowa sukcesu- pochwal sie ksiazkami! Ciekawi mnie co ladnego dostalas??
Dla Was rowniez najlepsze zyczenia noworoczne! Spelnienia marzen! Fajne plany na Sylwestra macie:)Dobrze spedzony czas w milym towarzystwie to super sprawa! My od kiedy mamy dzieci na balu sylwestrowym bylismy tylko raz. I jakos z roku na rok,coraz mniej nas na takie imprezy ciganie. Czy tak wyglada starzenie sie?
OdpowiedzUsuńGenialnie :) Pogoda dopisała, to prawda. Ja mojej Młodej sprezentowałam wrotki! i wariowała na nich jak szalona :) Wszystkiego wystrzałowego w nowym roku :)
OdpowiedzUsuńDziekuje i wzajemnie!! Wspanialy mikolaj i cudne rodzinne Swieta. Aniolki z jaselek super, przez moment myslalam ze to jakas komunia.
OdpowiedzUsuńI oby ten wymarzony bal za rok sie spelnil.
Dawno mnie u Ciebie nie było. Coraz mniej mam ostatnio czasu na wszystko. Niestety choróbka jakie ostatnio nam wszystkim dały się we znaki odebrały naprawdę dużo sił. Eh. Końcówka roku do najlepszych nie należała. Oby nadchodzący rok był pełen zdrowia, szczęścia i realizacji planów! Buziaki. :*
OdpowiedzUsuńJa w święta jadłam oczami, a później patrzeć nie mogłam na jedzenie. W sylweatra u mnie podobnie od kąt urodziła się córcia nigdzie nie balujemy tylko siedzimy w domu przed tv.
OdpowiedzUsuńBardzo fajne zdjecia i ile prezentów pod choinką - super.
Pozdrawiam
Haha, u nas w tym roku dużo za dużo jedzenia ;)
OdpowiedzUsuńNajlepsze życzenia na nowy rok, kochana ;)
My na balu sylwestrowym bylismy ostatnio wiele, wiele lat temu. Juz rok, dwa przed urodzeniem dzieci chodzilismy tylko na "domowki". Odkad urodzila sie Bi, siedzimy w domu. W tym roku jednak wyjatkowo mi to pasowalo. ;)
OdpowiedzUsuńOj my też na ostatnim balu byliśmy zanim urodził się Wiktor. W zeszłym roku jak Oskar był maleńki w Sylwestra poszliśmy spać razem z dziećmi o 20:00 przesypiając całą fetę :P W tym roku było już trochę lepiej - wytrzymaliśmy do północy. A ile płacicie za taki bal przedszkolny jeśli można wiedzieć?
OdpowiedzUsuń