Wczoraj natomiast zaniósł do przedszkola cukierki i świętował w swojej grupie urodzinki 😃 Wrócił bardzo zadowolony. Wczorajszy dzień w ogóle mieliśmy bardzo zakręcony, bo na 9,0 miałam kosmetyczke i mam nowe, śliczne pazurki 😃😃 Ostatnio miałam zrobione bardzo ciemne w czerni i fiolecie, więc teraz zażyczyłam sobie coś weselszego. Chyba, żeby odczarować tą szarość na dworze ;)
W sobotę czeka nas dalsze świętowanie, bo czas na zaproszenie rodziny. Będą babcie Juniora (dziadek kiepsko się czuje i nie przyjedzie) chrzestny z żoną i córkami i chrzestna z rodziną oraz moja siostra. Młody już odlicza dni "do gości" i nie może się doczekać. Czekają nas duże zakupy i trochę pichcenia, ale czego się nie robi dla kochanego dziecka? ;) W końcu to nie byle jaka okazja, a piąte urodziny! Tort już zamówiony, tym razem będzie czekoladowo-śmietankowy w kształcie rybki ;)
O pogodzie nawet nie chce mi się pisać, bo każdy wie i widzi jak jest.. Porażka. Takiej smutnej i brzydkiej jesieni nie lubię! Ale trzeba przeczekać, może jeszcze będzie lepiej? Oby!
Na kijki nie chodzę, ale raz w tygodniu chodzimy z koleżanką A. na basen. Bardzo mnie to odpręża i relaksuje, zwłaszcza siedzenie w jacuzzi i w saunie. Bosko 😃
Siostra była cały poprzedni tydzień w Krakowie w szpitalu na radioterapii. Czy to pomogło okaże się po kolejnych badaniach, które ma za tydzień. Czuje się trochę lepiej, ale ten okropny kaszel męczy ją nadal.. Martwię się o nią bardzo i nie ma dnia, żebyśmy nie rozmawiały nawet kilka razy dziennie. W niedzielę byliśmy u niej z Juniorem na kawce, bardzo się ucieszyła.
Mój Synek ma już 5lat nie mogę w to uwierzyć! Dopiero co się urodził i byłam taka szczęśliwa, ale też przerażona jak sobie poradzę i jak to będzie.. Potem nastąpił trudny czas , trudny rok dla nas.. Ale wszystko przeszło, minęło, poradziłam sobie z depresją i zaczęłam cieszyć się tak naprawdę macierzyństwem 😃 Teraz mój Synek jest dla mnie najważniejszy na świecie i kocham go miłością bezwarunkową. Oby rósł zdrowo, bo zdrowie jest najważniejsze!! I był zawsze taki pogodny i wesoły jaki jest teraz. Chciałabym, żeby był dobrym i szczęśliwym człowiekiem.



Sto lat, sto lat! Piękny torcik, ale najważniejsze, że zabawa była udana. To dla dzieci bardzo ważne. Lila też już nie może się doczekać, przeżywa, opowiada... Ach, rosną nam te dzieci, rosną :)
OdpowiedzUsuńPogoda? Bez komentarza... Tak brzydkiego października dawno już nie było.
5 latek- fajny wiek- wszystkiego najlepszego dla Juniora!!
OdpowiedzUsuńTorcik wyglada smakowicie a te zeby :) superowe!!
urodziny i imprezy - dobrze, ze tylko raz w roku ;) ja zawsze z ogromnym napieciem i strachem spogladalam na te wszystkie party- fajnie ze u was sie udalo!!
Milej rodzinnej imprezki zycze!
Pozdrawiam z nadal zimnego Niemcowa!
Świetny tort.
OdpowiedzUsuńPazurki super.
A dla solenizantka: Wszystkiego Najlepszego i spełniania największych marzeń. :)
Pozdrawiam
wszystkiego najlepszego dla juniora!!!
OdpowiedzUsuńJeszcze raz, Sto Lat dla Juniora!
OdpowiedzUsuńAle sie naimprezujecie! :D
Ależ te nasze dzieci rosną, nawet nie wiemy kiedy... ;)
OdpowiedzUsuńNajlepsze życzenia!
Sto lat :)
OdpowiedzUsuńTort po prostu piękny :))
I paznokcie też :)
Mam nadzieję, że radioterapia pomoże siostrzyczce :)
Całe szczęście pozytywy u Was przeważają :) Imprezy urodzinowe, basen, kosmetyczka - to naprawdę świetne sposoby na przegnanie jesiennej chandry! :)
OdpowiedzUsuńDla solenizanta oczywiście gromkie STO LAT - natomiast Siostrze dużo siły i woli walki !