Na sankach:
A to dziś, odwilż;
Dawno tu nie pisałam i trochę się znów nazbierało. Za nami udane zakupy w galerii i dzień spędzony z siostrą. I potem jej wizyta u nas.
Za nami kolęda i wizyta księdza wikarego. Moglismy go trochę lepiej poznać, bo jest w naszej parafii od niedawna. Po kolędzie rozebraliśmy choinkę i pochowaliśmy wszystkie ozdoby świąteczne, było mi żal bardzo, ale trudno. Trzeba cały rok znów czekać..
Jakiś (romantyczny) wieczór z mężem ;) :
Za nami też urodziny Oliwii- kuzynki Juniora. Solenizantka skończyła już 9 lat. Jak ten czas leci! Fajna z niej dziewczyna :) Junior jak zawsze się wyszalał, a my pojedliśmy pyszności i nagadaliśmy się z wszystkimi. Tym razem Oliwia świętowała sama, bo tata (brat męża) był w delegacji i nie dostał wolnego na swoje urodziny. No szkoda. Tata z córką mają urodziny w odstępie 3 dni :)
W niedzielę tydzień temu byliśmy natomiast w dużym mieście w szpitalu odwiedzić moja siostrę, bo była prawie tydzień w szpitalu na badaniach. Już jest w domu i czuje się lepiej. Na koncert i różne występy i atrakcje u nas w mieście z okazji WOŚP nie poszliśmy, bo nasz Junior cały dzień gorączkował..Nie jakoś dużo- 37,7- 38,3, ale jednak. Na drugi dzień został w domu, ale wszystko było już ok. Przeszło mu cokolwiek to było. Jakieś dziwne wirusy panują u nas ostatnio i mnóstwo dzieci choruje :/ Szkoda, że nie mogliśmy być na finale WOŚP, ale coś do puszek wrzuciliśmy :)
Za mną również wizyta u fryzjerki i zmiana koloru włosów:
Duża zmiana, ale bardzo dobrze się w takim kolorze czuje :)
Oraz wizyta u kosmetyczki i nowe pazurki:
.
Jutro idziemy i jedziemy wręczyć je obu babciom. Pojedziemy też na cmentarz zapalić znicze naszym dziadkom i dziadkom Juniora.. Babcia mojego męża ma też jutro 5-ta rocznice śmierci, bo zmarło jej się w Dzień Babci niestety.. Junior miał wtedy 3 miesiące..
Jutro jest też organizowany bal karnawałowy dla dzieci w miejscowości obok (tam gdzie mieszka moja chrzestna) i chcemy jechać zobaczyć, bo w zeszłym roku było bardzo fajnie. Moja kuzynka z córką też będzie, więc się wszyscy spotkamy. Bal się zaczyna o 16,0 i Junior bardzo chce jechać. A nasz przedszkolny bal przebierańców jest w czwartek o 17,0 na sali widowiskowej. Junior nie może się doczekać. W tym roku będzie policjantem, bo tak sobie zażyczył ;)
Odezwę się po balach ;) My z mężem w tym roku niestety na żaden bal/zabawę nie możemy iść, bo mamy żałobę. Żałuję, ale cóż. Może za rok..? Ale wolę nic nie planować, bo wiadomo jak to z tymi planami jest.. Udanego weekendu wszystkim życzę!























Bardzo podoba mi się twój kolor!
OdpowiedzUsuńInesko, kolor wydaje się być fantastyczny. Coś pod rudy? Czy to takie refleksy? I te pazurki- również fajne!
OdpowiedzUsuńJak wiesz, u nas też był śnieg (wow), to znaczy jest jeszcze, ale również nastał czas odwilży... I również, ze względu na dzieci, chciałabym, żeby trochę popadało, ale... cóż, od nas to już nie zależy.
Dużo zdrówka dla Was. Lila bardzo rozkaszlała mi się na wieczór... Ma zaproszenie na jutro na urodziny do sali zabaw, ale nic z tego nie będzie.
Zoma wszedzie co to bedzie co to bedzie?;) ciezko mi sie wypowiedziec na temat koloru bo faceci rozróżniaja tylko dwa: ladny i brzydki. Ten jest ladny;) och jak ja bym sie wybral na taki bal.. Ale u nas to jeszcze troche;)
OdpowiedzUsuńI u nas podobnie śnieg znika :(
OdpowiedzUsuńI też mamy za sobą występy dla Babć i Dziadków i też mi makijaż spłynął że wzruszenia ;)
Kolor fajoski, choć nie wiem jaki był wcześniej :)
Nareszcie sie odezwalas ;)
OdpowiedzUsuńU nas tez zima, mrozna bardzo- dzie rano -13!!!
Wlosy ja rowniez zmienilam i chyba mamy podobne ;) a jutro pazurki nowe robie ;) hahahah.
Aktywnie i rodzinnie u was- super!!
Dnia babci i dziadka nie ma w Niemcowie.... wczoraj wspominalam moje babcie...bukiecik swietny!!
Ja juz marca i wiosny wypatruje...i ciepelka :)
Ja też muszę udać się do fryzjera i kosmetyczki. :) Od czasu do czasu trzeba spędzić romamtyczny czas tylko we dwoje. Zimowe zdjecia są super. Uwielbiam je. Właśnie taka zima powinna być: biała i mroźna. :) u nas też odwilż, ale znów nadają mrozy.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
U nas już roztopy, ale przez dwa ostatnie weekendy znaleźliśmy całe mnóstwo śniegu w górach, dość niedaleko od naszej miejscowości :)
OdpowiedzUsuńKolor i pazurki - rewelacja. Sama ostatnio trochę kombinowałam z hybrydami w domu - ale nie mam do tego cierpliwości i też wolałam, jak moimi paznokciami zajmowała się profesjonalistka w salonie :)
A co do dumy z synka - nie dziwę się wcale, że Cię rozpiera ! Na takim występie też pewnie bym się wzruszyła - i już się zastanawiam jak to będzie, kiedy nasz Junior pójdzie do szkoły (choć wcale mi się nie spieszy ;) )
Marze o takiej zimie! I mielismy ja - cale 4 dni na poczatku stycznia! :D A potem wszystko stopnialo. Potworki sa niepocieszone... Dobrze, ze na stoku mogli popatrzec na biel. ;)
OdpowiedzUsuńTutaj nie ma Dnia Babci ani Dziadka. Widzialam, ze prezenty z tej okazji reklamuja przy Dniu Matki oraz Ojca, ale nie jest to zbyt popularne...
Zmiana włosków- Rewelacja!! Jeżeli chodzi o zimę, To zazdroszczę u nas niestety nie może coś na dłużejusie utrzymac: *
OdpowiedzUsuńZmiana włosków- Rewelacja!! Jeżeli chodzi o zimę, To zazdroszczę u nas niestety nie może coś na dłużejusie utrzymac: *
OdpowiedzUsuńAleż się u Was podziało!
OdpowiedzUsuńCiekawy kolor włosów i piękne paznokcie.
Najlepsze życzenia dla Solenizantów ;)
U nas również totalnie zaśnieżone, choć teraz to już mniej śniegu, a więcej lodu się z tego zrobiło...
Pozdrawiam