czwartek, 2 lutego 2017

Ferie

 I już mamy luty.. jeden miesiąc nowego roku na boku.. Jak zwykle nie wiem jak i kiedy uciekł.. Czas mija tak szybko, dzień biegnie za dniem zmieniając się w kolejne tygodnie, a te w miesiące. Jeszcze trochę, a będziemy wyczekiwać i wypatrywać wiosny ;) Ale to jeszcze chwilka, na razie nadal mamy zimę i choć jest zimno bardzo to śniegu niestety nie widać już od ponad tygodnia. A szkoda, bo trwają u nas aktualnie ferie i przydałoby się trochę śniegu.. A tak to ani bałwana ulepić ani na sanki pójść :/ Co to za zimowe ferie?? Śniegu brak, więc trzeba zapewnić dziecku inne atrakcje, aby się nie nudziło i miało fajne wspomnienia. A że my nie lubimy siedzieć w domu i ciągnie nas w ciekawe miejsca to korzystamy z wolnych, wspólnych dni i świetnie się razem z synem bawimy :)
Najpierw był bal karnawałowy dla dzieci z naszego miasta i okolic. Junior był przebrany za policjanta i wyglądał super. Bawił się też nieźle, wygrał fajne nagrody w loterii, objadl się słodkości (my zresztą też, bo były pyszne domowe ciasta) i poszalał z kolegami i kuzynką. Była też moja chrzestna i kuzynka z córką, więc było fajnie. A wyglądało to tak:
                     






 Przedszkolny bal karnawałowy został odwołany z powodu słabej frekwencji dzieci w ostatnim tygodniu przed feriami.. Na 200 dzieci w naszym przedszkolu chodziło ok. 70. Prawdziwy pomór! Grypa niestety :/ W grupie Juniora przez ostatnie dni przed feriami była tylko połowa dzieci.. Masakra po prostu! Całe szczęście, że mój Junior się uchowal i nie zaraził od nikogo! Tymon-najlepszy kumpel Juniora juz nie miał tyle szczęścia i 3 tygodnie był chory i nie chodził do przedszkola, tak go trzymało.. biedny. Chłopaki nie widzieli się już miesiąc, bo najpierw Tymek chorował, a teraz jest na feriach u taty.

 Także przedszkolny bal został przełożony na po feriach. Może to i lepiej.

 Ferie rozpoczęliśmy w zeszlą sobotę od wizyty na basenie we trójkę. Dla Juniora była to wielka frajda, a dla nas relaks i odprężenie, zwłaszcza w jacuzzi :) W niedzielę byliśmy u mojej siostry. A we wtorek natomiast umówilam się z koleżanką- sąsiadką, że pojedziemy z naszymi chłopakami do kina na bajkę. Monika ma auto, więc nie było problemu. Wybór padł na "Sing". Świetna, wesoła bajka, polecam :) Podobała się i nam i chłopcom. Potem poszliśmy coś zjeść i na małe zakupy. Na ferie przyjechał do nich siostrzeniec Moniki rok starszy od naszych chłopaków, więc byliśmy w piątkę.
                     

Na jutro jesteśmy umówieni z nimi na wizytę w family-parku tu u nas na miejscu, więc znowu będzie radocha ;) A my z M. będziemy miały okazję pogadać przy kawie.

 Dziś byłam z Juniorem i przyjaciółką B. w galerii w innym mieście (bo miała wolne) na zakupach i kupiłam Juniorowi już na wiosnę kurtkę i czapkę oraz parę sztuk spodni i bluz z myślą o nowym sezonie :) Junior zaciągnął mnie oczywiste do zabawkowego sklepu, bo mu obiecałam, że jak będzie grzeczny to może sobie coś wybrać. I wybrał kolejnego dinozaura do kolekcji i zestaw kolorowych pieczątek ;) A od cioci B. dostał mała koparkę :) Poszliśmy też na herbatę i pyszne ciacho. Junior bardzo lubi B. i z wzajemnością :) B. jeszcze nie ma dzieci, ale wiem, że bardzo by chciała i jestem pewna, że będzie świetną mamą :)

 Weekend zapowiada się pełen wrażeń, bo w sobotę jedziemy znów do kina na bajkę i tym razem tatuś jedzie z nami :) Oraz nasi przyjaciele I. i P. z córką. Więc będzie wesoło. A w niedzielę Junior jest zaproszony na urodziny kolegi z grupy Krzysia do family- parku i już nie może się doczekać i odlicza dni do imprezki ;) Sezon urodzinowy się zaczyna ;)

 Na przyszły tydzień też mamy już pewne plany, Junior grafik ma napięty ;) Ale co z tego wyjdzie o tym następnym razem ;) Udanych i fajnych ferii wszystkim życzę, tym którzy je właśnie mają i tym, którzy niedługo je zaczynają :))

7 komentarzy:

  1. Terminarz napięty, więc swietnie;) genialny ten strój policjanta;) nas dopadła jakas zaraza i lezymy.

    OdpowiedzUsuń
  2. I was jak zwykle aktywnie!! Bardzo fajny jak!!

    OdpowiedzUsuń
  3. I was jak zwykle aktywnie!! Bardzo fajny jak!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie, że podczas ferii się nie nudzicie. :) oglądałam dzisiaj pogodę i śnieg znów ma do nas zawitać. :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Mamy ze sobą naprawdę sporo wspólnego - nas też wiecznie gdzieś nosi, choć akurat teraz musieliśmy dać sobie na wstrzymanie, bo Młody jest podziębiony i wolimy go nigdzie nie ciągać. Być może miesiąc szybko Wam uciekł właśnie dlatego, że spędziliście go tak intensywnie - a na takim balu przebierańców sama chętnie bym się pobawiła :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Łoo jakie duże przedszkole macie. U nas wszystkich dzieci do przedszkola chodzi 90 :) Fajnie, że możecie tak spędzić czas. U nas Wiktor chodził na zajęcia sportowe, bo my normalnie z mężem do pracy :/

    OdpowiedzUsuń
  7. Z przyjemnoscia poczytalam o waszych intensywnych dniach- teraz czekam na relacje z tego planowanego tygodnia ;)
    pozdrawiam z lozka....i mnie dopadlo :(

    OdpowiedzUsuń