czwartek, 13 kwietnia 2017

Przed świętami

 Junior od dziś do wtorku ma wolne (przerwa świąteczna) i jest ze mną w domu. Wczoraj w przedszkolu odbyło się wielkanocne śniadanie i obiad, wszystkie dzieci przyszły odświętnie ubrane i szukały po całym przedszkolu czekoladowych ​jajeczek i słodkości, które podrzucił im zajączek ;) Radość była wielka!

 Mieszkanie wysprzątane, zakupy świąteczne zrobione, upominki dla dzieci kupione. Jesteśmy gotowi i czekamy już na Święta. Choć pogoda nieciekawa i nie nastraja optymistycznie.. Prognozy na same Święta też nie za dobre :/ Ale to nic, trudno. Ważne, że będziemy wszyscy razem, spotkamy się z rodziną, odpoczniemy i nacieszymy się sobą. Bardzo lubię te święta i przygotowywania do nich. Siostra przyjeżdża do mamy w sobotę rano i zostanie aż do wtorku z nami :) W sobotę wspólne pichcenie u mamy wielkanocnych przysmaków, lubię to :) Potem pojedziemy wszyscy razem do kościoła ze święconką i na cmentarz odwiedzić naszych bliskich, także małą J. Czas płynie, dni i tygodnie mijają, ale my wciąż pamiętamy i wspominamy J. Trudno się pogodzić z taką tragedia.. Było dziecko i już jej nie ma.. :(

 Nasz dom już od kilku dni jest przystrojony i u nas już świątecznie i wiosennie:
 moje kwiatki na balkonie:
Hiacynty w domu:

 I żonkile:
 I tulipany:

 Ciastka od Marty:


 A pamiętacie tego baranka z zeszłego roku? ;)

 Koszyczek Juniora:




 A taka kurka znalazła u nas dom ;)



Takie zające Marta zrobiła mi na prezent dla dziewczyn zamiast typowych słodyczy, zajęcy z czekolady itp.


                     W przedszkolu też cały tydzień dzieci robiły wielkanocne dekoracje i plastyczne prace:



 A ja potrzebowałam zmiany na wiosnę, dlatego w tym tygodniu odwiedziłam moją fryzjerkę i kosmetyczkę i mam nowy kolor włosów oraz paznokci:
   
                       


Pierwsze kwiatki na działce jakiś czas temu:





 Natomiast w niedzielę odwiedziliśmy nasz pobliski Skansen, gdzie jak co roku odbyły się warsztaty wielkanocne, na których pokazane było jak to kiedyś w naszym regionie wyglądały przygotowania do tych świąt. Junior był tam również w zeszłym tygodniu ze swoją grupą i panią Asią.  Bardzo nam się tam podobało, fajnie spędzony dzień. Zwłaszcza, że przyjechała moja siostra i spotkaliśmy się też z moją chrzestną, kuzynką i chrześniaczką. Pogoda dopisała - było słonecznie i w miarę ciepło. Zdjęć za dużo nie mam, bo telefon mi się rozładował i tylko kilka zdążyłam zrobić..
 
 Junior ubija masło ;)


 Chciałabym przy tej okazji złożyć wszystkim życzenia: wesołych i kolorowych Świąt Wielkanocnych. Rodzinnych i zdrowych, bo rodzina to siła, a bez zdrowia nie ma nic.. Smacznego jajka!
                   

3 komentarze:

  1. Spokojnych i radosnych Świąt...
    Też pamiętam o małej J... Strasznie to smutne, nie wyobrażam sobie, co muszą czuć Jej rodzice :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepieknie wystrojone macie mieszkanko.
    Świętujcie w miłości i radości... choć wiem, jakie to nie łatwe w obecnej chwili.
    Przyczytałam o małej J i nadal ciężko coś sensownego powiedzieć.. ogromna tragedia, ogromny cios, ogromna niesprawiedliwość :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak pięknie u Was! Wesołych Świąt :)

    OdpowiedzUsuń