Pogoda nam dopisała wyśmienicie, było słonecznie i bardzo ciepło :)) Ani kropli deszczu :) Było cudownie i wspaniale! A co robiliśmy i co zobaczyliśmy najlepiej pokażą zdjęcia ;)
Pensjonat, w którym się zatrzymaliśmy:
Szklarska Poręba i Duch gór ;)
Szklarska Poręba najbardziej znana jest z dwóch całkiem sporych i pięknych wodospadów- Wodospadu Kamieńczyk:
I Wodospadu Szklarki:
Droga na Ķamieńczyk jest o wiele dłuższa i męcząca, a na końcu trzeba iść w kasach,bo skałki mogą na głowę spadać ;)
Drogą do Szklarki to przyjemny spacerek, a po drodze można wymoczyć nogi w rzeczce ;)
Krucze skały:
Wspinaczka ;)
Widok z góry robił wrażenie:
Kolejny dzień to wyprawa na Szrenicę, najwyższy szczyt w Szklarskiej:
Już widać schronisko:
Czerwonym szlakiem na Trzy świnki ;)
Powrót na dół do Szklarskiej;
Kozie skały:
Kąpiel w potoku górskim :
Takie atrakcje też były ;)
Weszliśmy też na bardzo stromą górę na zamek Chojnik, a raczej jego ruiny:
Widoki z góry były fantastyczne i warte wspinaczki:
Na 30 lipca wykupiliśmy sobie w biurze podróży wycieczkę do Pragi z przewodnikiem. Byliśmy tam z mężem i naszymi przyjaciółmi 10lat temu, ale tym razem zabraliśmy syna i chcieliśmy pokazać mu stolicę Czech. W dodatku była to nasza 14-sta rocznica ślubu i w takim pięknym miejscu udało nam się ją uczcić:
Dziedziniec i fontanna Leopolda:
Katedra św. Wita:
Zmiana warty pod Pałacem prezydenckim w południe:
Ogrody Wallensteina:
Most Karola:
Wełtawa:
Obiadek- karkówka z kapustą i knedliki:
Urocza kamieniczka:
Kościół św Mikołaja:
Winnica mijana po drodze:
Ratusz staromiejski i zegar Orłoj:
I powrót na parking metrem:
I tak zakończyło się nasze zwiedzanie, wieczorem wróciliśmy do Szklarskiej Poręby na kolację. Praga jest piękna, zabytkowa, ciekawa.. Ale też pełna ludzi, turystów, zatłoczona i gwarna.. Odpocząć tam się nie da, ale cieszę się, że mogliśmy tam być, pokazać ją Juniorowi i spędzić tam naszą kolejną rocznicę :) A to kwiaty od męża:
Tak wyglądał nasz urlop w górach. Było super! Po powrocie mieliśmy jeszcze weekend przed sobą. W sobotę po południu znajomi (rodzice Krzysia-kumpla Juniora) zaprosili nas na grilla :) Bardzo milo spędziliśmy u nich czas, a chłopaki poszaleli:
Krzyś był też jakies popołudnie u nas:
Niedzielę natomiast spędziliśmy nad jeziorem, bo było gorąco. Pojechaliśmy z naszymi przyjaciółmi i ich dziećmi. I znowu była frajda:
W kolejny weekend wybraliśmy się do kuzynki mojego męża, która od marca mieszka na małej wsi na Mazurach :)) Pojechaliśmy zobaczyć ich nowy domek, jak się tam urządzili oraz zobaczyć ich rocznego synka,bo ostatnio widzieliśmy go, jak miał 2 miesięce... A i P mieszkają nad pięknym jeziorem, mają ciszę i spokój i śliczny duży dom :) Bardzo nam się tam u nich podobało i na pewno nie raz tam jeszcze wrócimy :))
Junior nie odstępował ich psa na krok ;)
Nawet się razem kąpali w jeziorze ;)
Grillowanie:
Niedzielne leniuchowanie na hamaku:
Karmienie łabędzi:
Sielsko i anielsko ;)
Na Mazurach jest pięknie! A i P bardzo nas ugościli, bawiliśmy się świetnie i aż żal było się żegnać i wyjeżdżać.. Szkoda, że mieszkają od nas tak daleko i tak rzadko się widzimy :(
W tym roku w wakacje sporo jeździmy tu i tam, tak jakoś wyszło ;) Ale przynajmniej mamy mnóstwo pięknych wspomnień i Junior ma wspaniałe wakacje :) Na pewno się nie nudzi. Teraz znowu jest na kilka dni u babci i kuzynek na wsi i świetnie się bawi :) A w czwartek zaczyna się długi weekend i ponownie zawitamy nad morzem :)) Tym razem jedziemy z naszymi przyjaciółmi, którzy wynajęli drewniany domek 6 osobowy i nas namówili na wspólny wyjazd :) Na pewno będzie wesoło ;) Jutro ostatnie zakupy, pakowanie i w drogę :))
A co słychać u nas na działce? ;) Sezon ma owoce trwa:












































































































































































Wodospady. Jakie piękne! Mogłabym tam zostać na zawsze.
OdpowiedzUsuńSzklarska jest piękna, ostatni raz tam byłam jak Zuza miała z 5 lat, w kwietniu a śnieg był po pas. I mamy zdjęcia w tych śmiesznych kaskach przy wodospadzie :) Potem już tylko przejazdem wlasnie kilka razy jadąc do Czech
OdpowiedzUsuńPiekne zdjęcia, fajne wakacje. Powoli dobiegają końca, ale wspomnienia pozostaną
Wszystkiego dobrego z okazji rocznicy!
Łał, sporo pozwiedzaliście! Piękna ta Szklarska Poręba, wodospady, widoki... Pozazdrościć!
OdpowiedzUsuńAle super :) Karkonosze też mi się marzą :)
OdpowiedzUsuńWspaniale spedzacie czas! A gorskie widoki nie maja sobie rownych! :)
OdpowiedzUsuń