środa, 14 sierpnia 2019

Wakacje ciąg dalszy

27 lipca wyjechaliśmy do Szklarskiej Poręby na kilka dni. Byliśmy tam kiedyś z mężem, ale tylko na 1 dzień przy okazji urlopu w Karpaczu. A Junior nie był nigdy i chcieliśmy pokazać mu te tereny i odwiedzić Karkonosze i przy okazji jest to świetna baza wypadowa do Czech, a stolica Czech była tym razem naszym głównym celem :)

 Pogoda nam dopisała wyśmienicie, było słonecznie i bardzo ciepło :)) Ani kropli deszczu :) Było cudownie i wspaniale! A co robiliśmy i co zobaczyliśmy najlepiej pokażą zdjęcia ;)

                           Pensjonat, w którym się zatrzymaliśmy:
                           


Szklarska Poręba i Duch gór ;)






Szklarska Poręba najbardziej znana jest z dwóch całkiem sporych i pięknych  wodospadów- Wodospadu Kamieńczyk:


I Wodospadu Szklarki:


Droga na Ķamieńczyk jest o wiele dłuższa i męcząca, a na końcu trzeba iść w kasach,bo skałki mogą na głowę spadać ;)








Drogą do Szklarki to przyjemny spacerek, a po drodze można wymoczyć nogi w rzeczce ;)




Krucze skały:



Wspinaczka ;)



Widok z góry robił wrażenie:



Kolejny dzień to wyprawa na Szrenicę, najwyższy szczyt w Szklarskiej:




Już widać schronisko:











Czerwonym szlakiem na Trzy świnki ;)





Powrót na dół do Szklarskiej;



Kozie skały:





Kąpiel w potoku górskim :







Takie atrakcje też były ;)



Weszliśmy też na bardzo stromą górę na zamek Chojnik, a raczej jego ruiny:












Widoki z góry były fantastyczne i warte wspinaczki:












Na 30 lipca wykupiliśmy sobie w biurze podróży wycieczkę do Pragi z przewodnikiem. Byliśmy tam z mężem i naszymi przyjaciółmi 10lat temu, ale tym razem zabraliśmy syna i chcieliśmy pokazać mu stolicę Czech. W dodatku była to nasza 14-sta rocznica ślubu i w takim pięknym miejscu udało nam się ją uczcić:


Dziedziniec i fontanna Leopolda:



Katedra św. Wita:















Zmiana warty pod Pałacem prezydenckim w południe:


Ogrody Wallensteina:
















Most Karola:




Wełtawa:











Obiadek- karkówka z kapustą i knedliki:


Urocza kamieniczka:




Kościół św Mikołaja:








Winnica mijana po drodze:




Ratusz staromiejski i zegar Orłoj: 


I powrót na parking metrem:


I tak zakończyło się nasze zwiedzanie, wieczorem wróciliśmy do Szklarskiej Poręby na kolację. Praga jest piękna, zabytkowa, ciekawa.. Ale też pełna ludzi, turystów, zatłoczona i gwarna.. Odpocząć tam się nie da, ale cieszę się, że mogliśmy tam być, pokazać ją Juniorowi i spędzić tam naszą kolejną rocznicę :) A to kwiaty od męża:


Tak wyglądał nasz urlop w górach. Było super! Po powrocie mieliśmy jeszcze weekend przed sobą. W sobotę po południu znajomi (rodzice Krzysia-kumpla Juniora) zaprosili nas na grilla :) Bardzo milo spędziliśmy u nich czas, a chłopaki poszaleli:





Krzyś był też jakies popołudnie u nas:



Niedzielę natomiast spędziliśmy nad jeziorem, bo było gorąco. Pojechaliśmy z naszymi przyjaciółmi i ich dziećmi. I znowu była frajda:






W kolejny weekend wybraliśmy się do kuzynki mojego męża, która od marca mieszka na małej wsi na Mazurach :)) Pojechaliśmy zobaczyć ich nowy domek, jak się tam urządzili oraz zobaczyć ich rocznego synka,bo ostatnio widzieliśmy go, jak miał 2 miesięce... A i P mieszkają nad pięknym jeziorem, mają ciszę i spokój i śliczny duży dom :) Bardzo nam się tam u nich podobało i na pewno nie raz tam jeszcze wrócimy :))


Junior nie odstępował ich psa na krok ;)




Nawet się razem kąpali w jeziorze ;)








Grillowanie:


Niedzielne leniuchowanie na hamaku:






Karmienie łabędzi:




Sielsko i anielsko ;)






Na Mazurach jest pięknie! A i P bardzo nas ugościli, bawiliśmy się świetnie i aż żal było się żegnać i wyjeżdżać.. Szkoda, że mieszkają od nas tak daleko i tak rzadko się widzimy :(

W tym roku w wakacje sporo jeździmy tu i tam, tak jakoś wyszło ;) Ale przynajmniej mamy mnóstwo pięknych wspomnień i Junior ma wspaniałe wakacje :) Na pewno się nie nudzi. Teraz znowu jest na kilka dni u babci i kuzynek na wsi i świetnie się bawi :) A w czwartek zaczyna się długi weekend i ponownie zawitamy nad morzem :)) Tym razem jedziemy z naszymi przyjaciółmi,  którzy wynajęli drewniany domek 6 osobowy i nas namówili na wspólny wyjazd :) Na pewno będzie wesoło ;) Jutro ostatnie zakupy, pakowanie i w drogę :))

A co słychać u nas na działce? ;) Sezon ma owoce trwa:









5 komentarzy:

  1. Wodospady. Jakie piękne! Mogłabym tam zostać na zawsze.

    OdpowiedzUsuń
  2. Szklarska jest piękna, ostatni raz tam byłam jak Zuza miała z 5 lat, w kwietniu a śnieg był po pas. I mamy zdjęcia w tych śmiesznych kaskach przy wodospadzie :) Potem już tylko przejazdem wlasnie kilka razy jadąc do Czech
    Piekne zdjęcia, fajne wakacje. Powoli dobiegają końca, ale wspomnienia pozostaną
    Wszystkiego dobrego z okazji rocznicy!

    OdpowiedzUsuń
  3. Łał, sporo pozwiedzaliście! Piękna ta Szklarska Poręba, wodospady, widoki... Pozazdrościć!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale super :) Karkonosze też mi się marzą :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wspaniale spedzacie czas! A gorskie widoki nie maja sobie rownych! :)

    OdpowiedzUsuń