Najbardziej teraz interesują go i cieszą bajki, więc codziennie przerabiamy "Bolka i Lolka", "Przygody kota Filemona", "Krecika" i "Świnkę Peppę"- może je oglądać w kółko od nowa i mu się nie nudzą. A zapomniałam najlepsza i najukochańsza jest (jak na razie) Myszka Miki! Junior chodzi po domu i woła "baja baja" i "miki miki" ;) Nie mam serca mu odmawiać i puszczam na okrągło te bajki, bo widzę, że je lubi i że się nudzi w domu, jak nie może wyjść na dwór. A ile można rysować, układać klocki czy gotować ;) Tak więc mamy teraz znów telemaniaka w domu, Młody ma fazę na bajki, ale myślę, ze to mu przejdzie za jakiś czas..
A to zdjęcia z ostatniego naszego spaceru, gdy mieliśmy jeszcze piękną złotą jesień:
Byliśmy też na wystawie rzeźb z drewna:
Juniorowi bardzo się podobały ;)
I na koniec była gonitwa i zabawa z kotem..
Teraz na drzewach już coraz mniej liści i zrobiło się szaro-buro i ponuro. Jedyny plus tego listopada to taki, że 2 długie weekendy są i jutro właśnie zaczyna się kolejny, wiec mąż i tatuś będzie z nami w domu całe 3 dni :))
Dużo zdrówka życzę.
OdpowiedzUsuńU nas też tylko bajki i bajki... widocznie taki etap.
Ale staram się ograniczać czas przed tv :)
Taaa, pada i pada. Ja też twierdzę, że jedyny plus listopada jest taki, że znacznie wcześniej można zapalić świeczki na parapecie i delektować się ciepłem świecy :)
OdpowiedzUsuńJa jestem okropna baba i TV działa tylko pół godziny dziennie. Na szczęście mała domaga się wyłącznie czytania tradycyjnych bajek.
OdpowiedzUsuńBiedny, ciężko przechodzi wybijanie się ząbków. Ach te zęby!
OdpowiedzUsuń:) u nas też pierwsze skrzypce przy bajkach oglądanych gra Myszka Miki a zaraz potem Stacyjkowo:)
Niestety pogoda do kitu zmusza do siedzenia w domu i na lepsze się nie zapowiada a do tego długie ciemne wieczory brr.
czyli teraz Junior czeka na śnieg...i na spacery z sankami!:)
OdpowiedzUsuń