czwartek, 7 listopada 2013

Jesienny spacer

 Czy u Was też tak okropnie pada? Bo u nas pada prawie bez przerwy od kilku dni i jest zimno, beznadziejna pogoda. A było tak pięknie jeszcze we Wszystkich Świętych.. Junior ostatnio marudny, bo wyjść nie ma jak i gdzie, więc ze spacerów nici :( Poza tym idą mu obie dolne piątki na raz, więc jest ciekawie. Nawet dostał wczoraj wieczorem gorączki 38,5 st. ale dziś już było ok i myślę, że to od zębów właśnie, bo ani kaszlu ani kataru nie ma, więc nic mu nie jest. Biedak mały się teraz trochę pomęczy pewnie..
 Najbardziej teraz interesują go i cieszą bajki, więc codziennie przerabiamy "Bolka i Lolka", "Przygody kota Filemona", "Krecika" i "Świnkę Peppę"- może je oglądać w kółko od nowa i mu się nie nudzą. A zapomniałam najlepsza i najukochańsza jest (jak na razie) Myszka Miki! Junior chodzi po domu i woła "baja baja" i "miki miki" ;) Nie mam serca mu odmawiać i puszczam na okrągło te bajki, bo widzę, że je lubi i że się nudzi w domu, jak nie może wyjść na dwór. A ile można rysować, układać klocki czy gotować ;) Tak więc mamy teraz znów telemaniaka w domu, Młody ma fazę na bajki, ale myślę, ze to mu przejdzie za jakiś czas..

A to zdjęcia z ostatniego naszego spaceru, gdy mieliśmy jeszcze piękną złotą jesień:

                                         






Byliśmy też na wystawie rzeźb z drewna:

Juniorowi bardzo się podobały ;)
I na koniec była gonitwa i zabawa z kotem..

Teraz na drzewach już coraz mniej liści i zrobiło się szaro-buro i ponuro. Jedyny plus tego listopada to taki, że 2 długie weekendy są i jutro właśnie zaczyna się kolejny, wiec mąż i tatuś będzie z nami w domu całe 3 dni :))




5 komentarzy:

  1. Dużo zdrówka życzę.
    U nas też tylko bajki i bajki... widocznie taki etap.
    Ale staram się ograniczać czas przed tv :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Taaa, pada i pada. Ja też twierdzę, że jedyny plus listopada jest taki, że znacznie wcześniej można zapalić świeczki na parapecie i delektować się ciepłem świecy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jestem okropna baba i TV działa tylko pół godziny dziennie. Na szczęście mała domaga się wyłącznie czytania tradycyjnych bajek.

    OdpowiedzUsuń
  4. Biedny, ciężko przechodzi wybijanie się ząbków. Ach te zęby!
    :) u nas też pierwsze skrzypce przy bajkach oglądanych gra Myszka Miki a zaraz potem Stacyjkowo:)
    Niestety pogoda do kitu zmusza do siedzenia w domu i na lepsze się nie zapowiada a do tego długie ciemne wieczory brr.

    OdpowiedzUsuń
  5. czyli teraz Junior czeka na śnieg...i na spacery z sankami!:)

    OdpowiedzUsuń